No właśnie. Tu jeden błąd powoduje drugi, a drugi kolejny i nawet ciężko ocenić kto zawalił bardziej. Reakcja łańcuchowa. Tu zwyczajnie bramkarz Arabów źle ocenił tor lotu piłki.MK92 pisze: Tu zgadzam się z Carbonem. Szczęsny zachował się nonszalancko przy bramce Nianga i był współodpowiedzialny za jej utratę w takim samym stopniu jak Krychowiak i Bednarek. Bramkarz może wychodzić poza pole karne jedynie wtedy, gdy ma pewność, że piłkę wybije, a w omawianej sytuacji Wojtek się po prostu przeliczył.



