po meczu wpada na teście antydopingowym, w którym wyszło że miał 5 promili we krwi, Kolumbia dostaje walkowera, a my jedziemy do domuKajoFC pisze: Już to widzę oczyma wyobraźni. 80 minuta na zegarze nadal 0-0 nagle sędzia sygnalizuje zmianę. Za Kube wchodzi Peszko. W 88 minucie Milik potknal się o własne nogi na 30m od bramki rywala. Sędzia mówi jebac VAR, rzut wolny dla Polski. Kolumbijczycy ustawiają mur. Wielkie zdziwienie do piłki podchodzi Peszko. Ustawia piłkę, bierze kilka kroków do tyłu, staje w szerokim rozkroku następnie kilka szybkich wdechow, bierze rozbieg i napieprza opadający liść prosto w okno. Bramkarz nie ma szans. Polska 1-0



