Silvio Proto - na początku spotkania popełnił błąd, po którym Oliveira mógł strzelić bramkę dla Betisu. Jednak w całym meczu uratował Anderlecht przed wynikiem oscylującym w granicach 6,7:0. Przy bramce nie miał nic do powiedzenia. (że też Arsenal i ManU się nim interesowały...)
Juliano Belletti - najlepiej grający prawy obrońca w tej kolejce.
Rio Ferdinand - bardzo pewny w obronie, dzięki niemu ani Miccoli, ani Nuno Gomes sobie nie pograli.
Paolo Maldini - "boski" Paolo znowu pokazał klasę. Piękna akcja lewą stroną boiska i cross na głowę Shevy. W obronie niezawodny.
Djimi Traore - nie dopuszczał Robbena jak i również Duff'a na własne pole karne, włączał się do akcji ofensywnych.
David Beckham - (dla mnie zdrajca nr 1) zagrał świetny mecz, wiele dokładnych crossów w pole karne Olympiakosu. Najlepszy gracz Realu i to dzięki niemu drużyna ze Santiago Bernabeu zdobyła trzy punkty.
Xabi Alonso - tam gdzie stwarzało się zagrożenie pod bramką Liverpoolu, tam Hiszpan przerywał ataki The Blues.
Alex - "mózg" Fenerbahce, 2 strzelone bramki i piękna asysta mówią same za siebie.
Simao - piękna bramka, jako jeden z nielicznych zawodników Benfici zagrał bardzo dobre spotkanie.
Ronaldinho - trzy bramki i bardzo dobry mecz w wykonaniu Brazylijczyka. Geniusz!
Ricardo Oliveira - strzelał, strzelał aż w końcu strzelił bramkę. Bardzo aktywny. Bohater Betisu.
Gracz kolejki: Ronaldinho
Bramka kolejki: Altintop
Sensacja kolejki: porażka Porto
Nieudacznik Sergio Ramos


