Powinien ominąć tę drogę! Pamiętacie jak w trzecim meczu z USA wymienił ponad połowę składu i dopiero wtedy chłopaki zagrali. I chyba (tak myślę) ta opcja u Nawałki wygrywa? Skoro pierwszy skład zawiódł, to nie ma co czekać do trzeciego pojedynku i zmieniać od razu (no może nie od razu na Peszkę).



