Ja wiem jest Szymanski, Michalak, Frankowski, Kurzawa.
Dla mnie prze skandalem jest że Szymański nie pojechał za Peszke.
Już dawno można było się spodziewać że Błaszczykowski może nie dać rady. Zgadzam się z Twoją ocena. Chociaż z nim niczego nie można być pewnym. Jestem w stanie sobie wyobrazić że ten jeszcze jeden raz coś zrobi. Ale to trzeba go wkurwic posadzeniem na ławce. Pamiętam jak na jesieni tamtego roku wydawało się że Makuszewski go wywali że składu to jeszcze raz się zmobilizował i miał dobrą końcówkę eliminacji.
Wracając do Szymańskiego to zamiast wziąć młodego, zaryzykować a w razie gdyby nie dał rady zebrałby niezbędne doświadczenie. To samo z Jedzą było wziąć np. Żurkowskiego by zebrał doświadczenie.
A tak straciliśmy dwa miejsca. Jak chcieli atmosfery proszę bardzo. Było jako dziennikarzy łączy nas piłka wziąć trójkę Pesko, Jedzą, Mączyński. A niech by se nawet trenowali z drużyną.i wieczorem zabawiali kolegów. Byli ich uchem. Ale nie tracić dla nich miejsc w kadrze skoro wiadomo że ich się nie puści do gry bo są żenujący! To jest absurd.
Panowie. Mówiliśmy raz o historii. Dwa championship jest przejściowe. Nie dawno tam szedł za 10 milionów. To nie kwota za ogórka. Nawet w dzisiejszym świecie.
Gość ma wszystko o czym pisał Del Piero. Gaz, Drybling, dośrodkowanie, wykończenie. Przypomnijcie sobie gole że Szwajcaria świetna akcja i wyłożenie Błaszczykowskiemi. Portugalia wyłożenie Lewemu. To poważni rywale. Rumunia na wyjeździe czy Czarnogóra gdzie walił gole też. Dalej centra Niemcy na wyjeździe doskonale dorzucenie Lewemu. Niemcy na Euro dwie wyłożone patelnie Milikowi. Czy ostatnio Koreą.
A i właśnie ile wyliczyłem akcji z Euro. Dwie asysty Szwajcaria i Portugalia. Dwie patelnię z Niemcami. I jeszcze parę jakby się przyjrzał. Gość wykreował na takim turnieju tyle okazji.
I jakby nie patrzeć to Blaszczykowski to też był świetny skrzydłowy. W swoim prime tomie podstawowy gracz 2 krotnego Mistrza Niemiec i finalisty Ligi Mistrzow. Też miał gaz, drybling, dorzucenie i skończenie akcji.
Kosy i Krzynowka również nie deprecjonujące. Szczególnie drugiego. Bo pierwszy jednak od zachodnich klubów się odbił. Ale w poważnej piłce jak np. jeszcze wtedy mocny Puchar UEFA potrafił robić magię. Natomiast drugi dawał mocno radę w Championa League.



