smutne. Tak to u nas jest, że trzeba być mocnym w gębie i dużo mówić, nieważne czy się mówi z sensem. Szkoda, że nawet się nie potrafi uderzyć w pierś i przyznać, że spierdolił bramkę.ubek pisze:Musi odnieść kontuzję. Wojtek jest pierwszym bramkarzem reprezentacji. Jest wyborem Nawałki, dlatego ten na niego będzie stawiał. Nawałka woli widocznie mieć w bramce człowieka pod prądem. Warto pod tym kątem obejrzeć choćby jedno z ostatnich wystąpień Szczęsnego w Projekcie Mundial (warto dla samego Borka, a nie dla reszty), gdzie Wojtek mówił coś w rodzaju, że gdyby miał jeszcze raz podjąć taką decyzję jak podczas meczu z Senegalem, to podjął by ją jeszcze raz. To wiele wyjaśnia, że Wojtuś to jest ten sam Wojtuś co przed laty, który miał gorącą głowę i można było tylko czekać, aż coś spierdoli.



