POLSKA - KOLUMBIA (24.06.2018 - 20.00)

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47232
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8193
Lokalizacja: Wrocław

POLSKA - KOLUMBIA (24.06.2018 - 20.00)

Post autor: piotrcies » 24 cze 2018, 23:27

Janop karę za ten tekst dostał, tego nikt nie neguje. Pisanie o antypolskim ścierwie to duża przesada. Przy czym Carbon też pieprzy od rzeczy, cholera wie po co, dobrze napisał Morrow, moim zdaniem najlepszy głos w dyskusji. Takie prowokacje są na poziomie gimnazjum, wiadomo że tu wszyscy kibicujemy Polsce i nawet jeśli Carbon serio jest przeciwko naszym, pisanie tego tu zdecydowanie było prowokacją. Słabą skądinąd. Po prostu olejmy takie teksty, nie reagujmy, a przestanie.

Co do meczu, bo to jest tutaj najważniejsze - ja rozumiem odpaść z takiej grupy, my nie jesteśmy krezusami. Ale to, co zademonstrowaliśmy na mundialu, to jawna kpina, przecież nawet Arabia Saudyjska pokazywała momentami lepszą grę od naszych. Tu nie było pół dobrej akcji, żadnego dobrego rozegrania. Możemy chwalić Polskę za dobre wejście w dzisiejszy mecz, przy czym to też nie była ładna gra, ale po prostu wyjście agresywnych chłopaków, którzy rzucili się na rywala, dość chaotycznie zresztą, ale jednak z agresją. Nie mylmy tego jednak z dobrą technicznie grą.
Nawałka w tej reprezentacji nie ma racji bytu. Od awansu do mundialu zaczął kombinować i się przejechał. Rozpieprzył coś, co funkcjonowało dobrze mimo jednak odstającego od tej ścisłej czołówki składu, przekombinował i dziś jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. Niestety to był ostatni mundial na takim poziomie dla Lewego, Piszcza, Kuby nie liczę, bo to od jakichś dwóch lat wrak piłkarza, ale ta dwójka klasowych w końcu graczy w przyszłych mistrzostwach albo w ogóle nie zagra (Piszczu), albo będzie już po swoim najlepszym okresie (Lewy). Jakoś nie widzę, żeby ten zespół mógł utrzymać ten potencjał, raczej wrócimy do roli solidnego co najwyżej średniaka jak w latach 2002-2008.
Czuję się, jakbym dostał w pysk. Tak jak wspominałem, można przegrać awans z takiej grupy - tu nie chodzi o sam wynik. Jednak to, co pokazaliśmy, to jawna kpina z kibiców, podania do rywala, brak gry na jeden kontakt, stracone gole po potwornych błędach w rozegraniu - ta reprezentacja od dawna nie przekonuje, ale liczyłem, że chociaż doświadczenie weźmie górę, a daliśmy się ograć jak nowicjusze. Cóż, człowiek głupi i wciąż przeżywa ;)

Wróć do „GRUPA H: Polska, Senegal, Kolumbia, Japonia (MŚ 2018)”