Nie rozumiem jak to się mogło stać, że drużyna, która powinna się scementować po sukcesie na ME i po eliminacjach MŚ, mogła zaliczyć taki zjazd?
Nagle okazuje się, że dorośli faceci nie potrafili się między sobą dogadać, podzieleni byli na grupki, Lewandowski to już w ogóle jakis outsider. Roberta nie było widać nie tylko w tych meczach, ale i w relacjach z obozu, co o czymś może świadczyć.
Nagle się okazuje, że nasi specjaliści nie potrafią przygotować piłkarzy do zawodów i mamy fizycznie zajechanych zawodników. A może to psycha tak siadła w efekcie wprowadzanych przez Nawałkę zmian? Gubili się, nie wiedzieli co mają robić, jak grać..



