Najbardziej denerwuje mnie nie porażka, nawet nie styl, a to co się od wczoraj zaczyna się odwalać w mediach. Dziennikarze siedzący przez 4 lata w tyłku Nawałki zaczynają prawdziwą nawałkę po selekcjonerze - nagle okazuje się że jest nic nie wart i nigdy nie był, a te 4 latania z wywalonym jęzorem za odbytami trenera i Lewego nie miało miejsca. Tak samo 'żołnierze' Nawałki zaczynają sypać, że nie wszystko było ok. Zabrakło refleksji lub odwagi wcześniej? Granie trójką z tyłu błędem, brak Grosickiego błędem, a ja przewrotnie zapytam się jakież to argumenty Grosicki dał w ostatnich meczach (grał klasycznego bułgarskiego skrzydłowego Stojana Stojanowa) Nawałce by ten miał go wystawić? I cała reszta kadrowiczów. Imho żołnierzom nie wypadają takie komentarze odnośnie swojego dowódcy. Nie świadczy to dobrze o nich. Nawałka popełnił prawdopodobnie najwięcej błędów, ale to nie zbyt ładnie jak piłkarze, którzy zagrali taką kupichę i współzależni od nich dziennikarze szybko 'wynaleźli' kozła ofiarnego w postaci selekcjonera.
Kilka razy mniejsza Belgia ma z 10 razy więcej klasowych piłkarzy. Idąc retoryką gastronomiczną, jeśli selekcjoner będzie dostawał lepsze jakościowo składniki to strawa będzie bardziej jakościowa. Nawałka mógł przygotować co najwyżej mięsnego jeża, bo wyjmując Lewandowskiego i bramkarzy taki mamy potencjał. Tak to wygląda i brak inwestowania w młodych to największy powód do wstydu dla naszej zakochanej w piłce nacji. Dobry PR jest ok, wykorzystywanie marketingowe złotego (marketingowo złotego) pokolenia ok, ale tym na boisku się nie gra.
Plotki o Lagerbacku - ile dni po Japonii?



