Też jestem ciekaw czy Tabarez zostanie przy 3-5-2 w którym drużyna pokazała więcej niż w dwóch pierwszych meczach łącznie a przede wszystkim wreszcie ma kto w środku pograć piłką. To na 100% ostatni turniej selekcjonera Urugwaju, tym bardziej trzymam kciuki za jak najlepszy wynik by godnie pożegnał się z kadrą narodową.
Poczytałem ostatnio o chorobie Tabareza i cholera... Jak szanowałem go za to że wyciągnął urugwajski futbol z marazmu tak teraz uwielbiam go nawet od strony ludzkiej. Facet jest dla mnie bohaterem. Wielu trenerów po zdiagnozowania takiej choroby pewnie z miejsca rzuciłoby futbol i skupiło na rehabilitacji. A on chce dokończyć swoje dzieło ryzykując własnym zdrowiem. Pełen szacunek trenerze, dużo zdrowia i sukcesu na tym ostatnim Mundialu. Niech ten piękny rozdział zakończy się prawdziwą bombą.



