Chorwaci mogą się i podkładać ale chyba mało kto wierzy w kanonadę w wykonaniu Islandczyków a wystarczy, że Argentyna odpowiednio dojedzie Nigerię kilkoma bramkami i wygrana Islandii 1:0 czy 2:0 nic tu może nie dać. Póki co Wikingowie mają jedną bramkę handi ale tak naprawdę najwięcej tu zależy dzisiaj od Nigeryjczyków i tego czy będą potrafili nie przegrać z Argentyną, bo to ekipa z Afryki jest na najbardziej uprzywilejowanej pozycji w walce o wyjście z grupy.
Co do sympatii i antypatii Chorwatów, to z Islandią walczyli i finalnie ulegli w tabeli w grupie eliminacyjnej MŚ, gdzie to nie były mecze przyjaźni więc co do ich zamiarów podkładania się, podchodziłbym ze sporym dystansem. Oszczędzą gwiazdy, rezerwowi będą walczyć i tyle.



