Dwa dosc oczywiste spostrzezenia po tym meczu.
Zasada z zoltymi kartkami jest pozbawiona sensu. Chocby z tego powodu ze mecze prowadza rozni sedziowie a jak wiemy jedni maja szybsza reke do pokazywania kartek niz inni.
Jezeli juz sie bawimy w tego typu metody to powinny one zalezec od tego co druzyny prezentuja. Powiedzmy ze zamiast zoltych kartek brano by pod uwage ktory z zespolow oddal wiecej celnych strzalow na bramke rywala. Albo ktory zdobyl wiecej bramek z gry (wtedy odpadalyby stale fragmenty). Wydarzenia w meczu Polska-Japonia udowodnily ze o zasadzie fair play mozna powiedziec wiele ale na pewno nie ze jest fair.
Druga sprawa. Smutna dla kibicow reprezentacji Polski. Przylozylismy reke a w zasadzie noge do tego kompromitujacego wydarzenia. Kij tam z Japonia taka ich gra w koncowce byla uzasadniona szkoda tylko ze nie wyszla im bokiem. Ale zeby Polacy stali i na to patrzyli? W meczu o tak zwany honor? Honoru to reprezentacja Polski na pewno nie ocalila. Zostanie zapamietana z dwoch fatalnych wystepow a zwyciestwo w ostatnim meczu bedzie przykryte tymi wydarzeniami z koncowki.
Nalezalo zagrac do konca zaatakowac Japonczykow zmusic ich do bledu i sprobowac zdobyc druga bramke. Oni nie mogli faulowac zeby nie narazac sie na zolte kartki wiec w jakims stopniu polscy pilkarze mieliby ulatwione zadanie.
A tak dreptanie i zalosna proba symulowania kontuzji zeby wszedl Blaszczykowski.
Wstyd. Bardzo smutne mistrzostwa dla Polski to byly.
Plus tego wszystkiego jest taki ze w studiach dotyczacych MS bedzie mniej gadania o tej reprezentacji. Reprezentacji nie wiem kogo bo na pewno nie mojej. Nie chce zeby mnie ktos reprezentowal takimi wystepami.


