Ciekawe.
Jak piłkarzom klubowym się grozi tylko rozmowa wychowawczą to zaraz jesteśmy największym bydłem. Teraz Ci sami co są tak chętni do ocen, nagle zmieniają front i już piłkarzy którzy zawiedli można atakować, nawet w nich rzucać.
Co za hipokryzja pikników wyklętych.



