Stoiczkow oczywiście był też wtedy wielki i słusznie dostał ZP za 1994 rok (Baggio wygrał ją rok wcześniej). Na samym turnieju też był świetny, został królem strzelców (choć 3 z 6 goli zdobył z karnych) ale mimo wszystko za same MŚ nagroda poszłaby do Włocha. Bułgaria zrobiła historyczny wynik tym 4. miejscem, co w wielkiej mierze było zasługą gracza Barcy choć nie ustrzegli się blowoutów (w grupie 0:3 z Nigerią, w meczu o brąz 0:4 ze Szwecją - byli już wypruci) ale w bezpośrednim pojedynku to jednak Włosi ich ograli w półfinale (2:1 - dwa gole Baggio i gol Christo z karnego). Obaj wielcy, obaj wspaniali.moody90 pisze: z tego co wiem stoiczkow specjalnie od wlocha na tym mundialu nie odstawal, a w sezonie klubowym zaliczyl mistrzostwo+final lm, dla porownania baggio wicemistrzostwo i odpadniecie w cwiercfinale pucharu uefa. nic dziwnego, ze nawet po tak imponujacym wystepie na mundialu nie zdobyl zlotego balona.
Za sezon Złota Piłka dla Bułgara była absolutnie zasłużona (choć to 0:4 w finale LM z Milanem musi boleć Barcę do dziś



