Var powoduje, że rozrywki są na pewno dużo bardziej uczciwe.
Zabija tylko piękno piłki. Strzelamy bramkę, wszyscy się cieszą, po czym sędzia pokazuje VAR. Czekasz w niepewności, okazuje się, że bramka uznana - trochę to sztuczne.
Pare miesięcy temu było tak na meczu Wisły: Wisła strzeliła bramkę, był VAR - nie uznali. 20minut później Wisła strzela bramkę niemalże identyczną i co? Jakoś z automatu nie jesteś w stanie się cieszyć, bo jest taka niepewność.
Jestem za VARem, ale trzeba zmienić jego formułę.



