ARGENTYNA - MŚ 2018

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

ARGENTYNA - MŚ 2018

Post autor: Morrow » 30 cze 2018, 13:44

moody90 pisze: ale z winieniem messiego za to, ze reprezentacja wyglada jak wyglada trudno sie zgodzic.
Ale kto wini Messiego bezpośrednio? Sam Messi nic z tym nie może zrobić, ma taki styl gry a że żaden selekcjoner kadry nie potrafi zaproponować systemu gry, w którym uda się efektywnie gracza Barcelony zaimplementować maksymalizując też korzyści z umiejętności pozostałych partnerów, to już inna kwestia. Mamy dookoła Lionela jednego z najlepszych napastników Premier League, jakby się z Higuaina nie śmiać, jedną z lepszych "9", która kosztowała 90 baniek, supertalent, do którego ślinią się najbogatsi jakim jest Dybala a w domu został przecież znakomity Icardi. Możesz pisać, że Ci wszyscy ludzie zapominają jak się gra w kadrze albo są gówniakami, którzy stoją na drodze Messiego do MŚ ale za kilka miesięcy znowu będą błyszczeć w Europie i na ustach wszystkich. Chyba warto jednak popatrzeć na problem szerzej i nie ograniczać tego tylko do dobry Messi, zła reszta a zastanowić się co sprawia, że Ci ludzie faktycznie w kadrze nie mogą zaistnieć. Już zostawmy tę obronę i pomoc, Argentyńczycy poza bramką zawaloną przez Caballero nie wypadają tak blado tylko przez słabą grę w obronie, bo w tym przepakowanym ataku wcale dotychczas nie pokazali nic szczególnego i dotyczy to tak samo Higuaina, Aguero jak i Messiego.

Mam wrażenie, że ma miejsce jakaś nie do końca zrozumiała narracja w stylu - wszystko co dobre musi być związane z Messim, wszystko co złe w żaden sposób go nie dotyczy i jest winą otoczenia, partnerów i trenera. Jak żre to wielki Messi poprowadził drużynę, jak nie żre to słabi partnerzy, trener, związek, murawa. Sam Messi jest elementem kluczowym w tym wszystkim i czy chce, czy nie, z racji jego statusu, jego udział we wszystkim co dobre i złe w Argentynie jest niepodważalny. Dlatego teraz toczy się ta dyskusja i dlatego też zgarnął sobie (niezasłużenie IMO) MVP za poprzedni Mundial. Poprzez to, że jest jednostką wybitną, naturalnym jest, że próbuje się do niego dostosować resztę ale te pomysły w reprezentacji Argentyny się nie sprawdzają. To żaden sekret, że Messi strzela czy asystuje najwięcej w kadrze, jest jednym z najlepszych w historii tej dyscypliny, za 20 lat nikt nie będzie wspominał Aguero czy Higuaina, to będą nołnejmy dla 25-letnich kibiców, za to Messi będzie miał status jak Ci najwięksi. To, że ma jednak swój specyficzny styl gry, do którego nie potrafią dostosować mu partnerów w kadrze to inna kwestia. Zresztą żeby nie ograniczać tego tylko do niego, popatrzmy na Szwecję, która nagle robi wynik, mając najgorszą kadrę od lat i grając po raz pierwszy od niepamiętnych czasów bez Ibrahimovicia.

I coś tu jednak musi być nie w porządku skoro sam Messi ma już 31 lat, to jego czwarte mistrzostwa świata, jest jednym z najefektowniejszych i najefektywniejszych piłkarzy w historii a kadra posiadająca przecież przez te wiele lat całe grono doskonałych piłkarzy w różnych formacjach, nigdy szczególnie nie zachwycała przez te 12 lat od pierwszych mistrzostw Leo. Nawet 4 lata temu, mimo srebra, gdzie ogromną pracę u podstaw wykonywał fantastyczny Mascherano (skrzywdzony tym, że to MVP turnieju trafiło do Messiego).

Nikt nie neguje tego, że Messi to jednostka wybitna i geniusz tej dyscypliny. System gry Barcelony i partnerzy pozwalają jednak maksymalizować jego ogromne możliwości. System gry Argentyny i kolejni selekcjonerzy już niekoniecznie, bo to wygląda na zagrajmy do Messiego, coś się urodzi. On sam z tym nie może nic zrobić poza zaciśnięciem zębów i robienia dalej tego co potrafi najlepiej. Kiedy jednak dookoła biegają goście, na których w podobnym stopniu opiera się system równie wielkich drużyn klubowych i cała ta zgraja zostaje do jednego wora ale wszyscy mają świadomość, że najważniejszy jest tu Messi, to brak pewnej idei albo błędne założenia muszą skutkować tym, że to przez tak wiele lat nie potrafi zagrać. Oczywiście pierwszymi, których za taki stan rzeczy należy winić są trenerzy ale wydaje mi się, że samo posiadanie Messiego i umieszczenie go w odpowiedniej taktyce kiedy dookoła nie ma paczki z Barcelony (tu wielki szacunek dla Guardioli jak ukierunkował tę karierę Barcy i Argentyńczyka), to też nie jest tak proste zadanie jak pozornie może się wydawać. Dodatkowego smaczku dodaje to, że nie znamy Messiego z innego środowiska poza Katalonią i kadrą właśnie.

Wróć do „GRUPA D: Argentyna, Islandia, Chorwacja, Nigeria (MŚ 2018)”