argentynczycy dostali dar od losu, ciekawe czy dalej beda sabotowac grajac tak wysoko i ryzykujac pojedynki 1 na 1 superszybkiego mbappe z defensywa, gdzie chyba juz trzech gosci ma zoltko na koncie
giroud musi grac - deschamps dobrze poweidzial, ze on jest doceniany, gdy go na boisku nie ma. argentyna bez wiezy na szpicy lepiej wyglada? inna sprawa, ze mecz sie tak francuzom ulozyl, ze rzezywiscie mbappe z dembele mogliby w 45 zamknac sprawe awansu



