Świetny mecz. To i ćwierćfinały to zdecydowanie moje ulubione fazy turnieju. Chaotyczna Argentyna z bandytą i prostakiem Otamendim. Znowu przeciętny Messi. To chyba jego najsłabsze mistrzostwa. Świetna asysta przy golu Aguero w końcówce i jeden rajd to jednak za mało jak na cały mecz i oczekiwania wobec jednej z żyjących legend tego sportu.
Francja bardzo nierówna. Świetny Mbappe, piękny gol Pavarda i jego dziecinne błędy w obronie. Karny kutas za ich kunktatorstwo, nie wyciągnęli żadnych wniosków po 1 golu, zrobili to samo przy 4:2, mogło znowu się skończyć wyrównaniem. Fajne kontry w wykonaniu Francji ale w ataku pozycyjnym sporo do poprawy. Nie wiem czy po tym meczu upatrywałbym w nich głównego faworyta do złota, potencjał kosmiczny ale mam wrażenie, że nie do końca wykorzystany.



