mnie nie rozczarowali, ogladam ich od lat i wiem, na co ich stac. pisalem przed turniejem, ze daje im na mundialu max 5 spotkan, jesli wyszliby z pierwszego i trafili na danie, albo wlasnie cztery, gdyby wczesniej przyszlo im zmierzyc sie z francuzami
co do messiego - zgadzam sie, ze to jego najslabszy mundial, zreszta juz to pisalem wczesniej. w wieku 31 lat nie jest juz typem szalejacego dryblera probujacego wszystko robic samemu, nie ma takiego odejscia jak w 2010, a bardziej jest rozgrywajacym, wiec przy graniu ataku pozycyjnego bez sensownie poruszajacych sie bez pilki partnerow nie ma o czym rozmawiac. jeszcze taki niuans, na ktory nikt nie zwraca uwagi - messiemu, di marii, aguero i reszcie napastnikow dodatkowo utrudnial sprawe fakt, ze dzieki tej mocarnej defensywie praktycznie 90% mundialu musieli gonic wynik, a rywal mogl sobie stawiac zasieki na wlasnej polowie i czekac na kontry, a jak ktos oglada pilke to wie, ze w ataku pozycyjnym nie blyszczy praktycznie nikt, zostaje gra po obwodzie albo wrzutki na afere, trzeba po prostu bic glowa w mur i liczyc, ze peknie. mozna sie wkurzac, ze "nie bylo osmieszania potentantow jak to robi w barcy", ale tez trzeba byc powaznym i zobaczyc jak czesto, w jakich sektorach i w jakich sytuacjach dostawal pilke - tu mozna wrocic do punktu wczesniejszego, czyli faktu, ze argentyna praktycznie non stop gonila wynik, przez to messi mogl byc podwajany, potrajany jak z kante, matuidim i pogba - ile mial sytuacji, gdzie mogl wejsc w drybling 1 na 1 w groznym sektorze w calym turnieju? nie pamietam zadnej. mozna cisnac, ze malo goli, no ale to uwaga na poziomie janusza, a ktos bardziej zainteresowany tematem wezmie pod uwage, ile zawodnik oddal strzalow z pola karnego w calym turnieju - mysle, ze w przypadku messiego jest to cyfra w granicach czterech, pieciu i do tego zaden nie byl klasyczna stuprocentowa sytuacja (zreszta podobnie bylo na poprzednim mundialu, gdzie z trzech 100% sytuacji strzelil cztery gole) - w tym jest piekny gol z nigeria, 'asysta' do mercado, ten dzisiejszy rajd wykonczony slabym uderzeniem prawa i taki strzal pamietam z chorwacja zablokowany przez rakiticia. tu o dziwo zaskakujaco rozsadnie wypowiadal sie w studiu tvp bodaj listkiewicz, gdzie mowil, ze ludzie zapominaja, ze to jest sport druzynowy, sa wybitne jednostki, ale koniec koncow jest bariera fizyczna nie do przeskoczenia i ok, w tenisie w deblu powiedzmy ze jeden koles moze nadrobic braki drugiego, ale w grze 11 na 11 jeden gosc nie nadrobi pracy czterech, pieciu zawodnikow. no nie da sie. dzis di maria zrobil jedna bramke z niczego kapitalnym uderzeniem, messi zrobil klasycznego gola z niczego wykladajac pilke na tacy stojac sobie na czterdziestym metrze, ale to sa zagrania nadzwyczajne i nie ma czlowieka, ktory wykonuje je mecz w mecz, natomiast defensywa kazde spotkanie grala tak, ze pomijajac islandie kazdy jeden przeciwnik przy odrobinie skutecznosci mogl im wrzucic piatke
ja to widze tak, ze tegoroczny turniej argentyna konczy na wlasciwym miejscu dla swojego potencjalu (przy fartowym losowaniu mogl byc to 1/4), a final na poprzednim turnieju to bylo wyrobienie 150% normy wiec ciezko przechodzi mi przez gardlo nazywanie ich przegrywami, tak jak smieszne sa takie okreslenia w stosunku do kloppa czy simeone seryjnie przegrywajacych finaly, bo wielkim osiagnieciem jest samo dojscie do niego z zespolami, jakie posiadaja



