nie mowie, ze to nie jest wina sampaoliego, bo tu akurat chyba sie zgadzamy, ze najwieksza wina za ten mundial argentyny jest po stronie trenera, a nie jakiegokolwiek pilkara. po prostu zwrocilem uwage na ten niuans
jasne, co do lewego z jednej strony mozna wymagac od niego ze jako wielki zawodnik zrobi cos z niczego, ale z drugiej strony tez mozna go w jakis sposob usprawiedliwiac. szczerze mowiac niespecjalnie uwaznie ogladalem mecze polakow, mozesz mnie poprawic, ale kojarze chyba tylko dwie sytuacje bramkowe jakie mial - z japonia po plaskim podaniu grosika i z kolumbia albo japonia po jakiejs dlugiej pilce, ktora musial opanowac i szybko uderzyc. srodkowy napastnik zyje z podan, tu tak jak pisalem jest bariera fizyczna i pewnych rzeczy nie przeszkoczysz. inaczej ocenilbym wystep napastnika, ktory skonczyl grupe bez gola oddajac 20 strzalow, w tym 5 w stuprocentowych sytuacjach, a inaczej goscia ktory konczy tez bez gola, a sytuacji mial trzy na krzyz



