Mimo wszystko większy niż Messi. Ten rozwalił drużynę od środka puczem (po takim cyrku nikt z nazwiskiem nie przyjdzie trenować tej reprezentacji), CR coś tam pokazał jednak w fazie grupowej.
Dziś grande Cavani. Prze MŚ stawiałem znak równości między nim a Lewym. Myliłem się. Edinson jest jednak bardziej decydujący.



