Grecja zdecydowanie była kwiatkiem, gdy wygrywała. Ograli dwukrotnie gospodarczy Portugalię, wydarli remis z Hiszpanami, ojebali broniących tytułu Francuzów w ćwierćfinale i grających najlepszy (czyt. najefektowniejszy) futbol w całym turnieju Czechów. Ot, drabinka marzeń. Tamta Grecja to była pierdolona anomalia, rzecz niepojęta. EOT.moody90 pisze:no tak, ale umowmy sie, jakies jedno niespodziewane rozstrzygniecie moze sie zdarzyc kazdemu, ale na mundialu no nie ma bata, musisz przejsc co najmniej dwoch, trzech powaznych rywali, to bardzo minimalizuje mozliwosc takich kwiatkow jak grecja czy portugalia



