Jak oglądałem dzisiaj tą Hiszpanię to miałem przed oczami wszystkie mecze Polaków. Jasne, Hiszpanie piłkarsko są 3 poziomy nad nami i ich "koronki" nie kończyły się na stoperach, ale wyjście z piłką z obrony było podobne do tego w wykonaniu naszych asów. Klepanie, głównie między stoperami, 99% podań zagrywanych bez próby podjęcia najmniejszego ryzyka, zero prób przyspieszenia i ogólnie przerażająca powolność w operowaniu futbolówką. Tak jakby w tym sporcie chodziło o to, żeby za wszelką cenę nie stracić piłki. Nawet, gdy Rosja podeszła z pressingiem to wyglądało to tak samo jak u nas - wycofywanie się z każdym podaniem aż piłka została zagrana do bramkarza i laga do przodu. Jeśli tak gra drużyna złożona z piłkarzy najmocniejszych klubów na świecie to znaczy, że coś poszło nie tak.
A najśmieszniejsze jest to, że gdyby nie debilna, idiotyczna, bezmyślna ręka Pique to Rosjanie by nie trafili bramki, bo nie mieli w tym meczu żadnych atutów, jedyne na co było ich stać to autobus zaparkowany w swoim polu karnym.



