No właśnie w tym rzecz - są sytuacje, w których rzeczywiście karny jest karą, ale tutaj, gdy mieliśmy potencjalną setkę, to dla nich jak nagroda. Logika zerowa
No nic, jak zwykle ucieszyłam się na karne i dodatkową adrenalinkę i jakkolwiek lubię Schmeichelów, tak Chorwatom zawsze będę kibicować i cieszę się z ostatecznego rozwiązania


