Żeby było śmieszniej, karny Rakiticia też cienki, nie patrzył na Schmeichela, strzelił praktycznie jak Modrić w dogrywce. Różnica była tylko taka, że tym razem Schmeichel źle wybrał stronę. W ogóle te karne pokazały jaka presja i ciężar siedział na plecach Chorwatów w tym meczu. Bali się odważniej atakować (dopiero po niestrzelonym karnym Modricia ruszyli trochę szybciej i agresywniej), wyglądali jakby ktoś im spętał nogi, przy tych karnych, które ponoć ćwiczyli, każdy sprawiał wrażenie, że marzył jakby to ktoś inny był na jego miejscu.
Chorwaci dziś o włos od odpadnięcia, szczęście po ich stronie i ktoś tam musiał im coś wymodlić na górze. Pewnie Subasic. Dania zostawiła po sobie chyba nieco lepsze wrażenie. Z drugiej strony ekipa Dalicia po czymś takim może dostać potężnego boosta, po którym skończą w strefie medalowej a tam jak wiadomo już wszystko może się zdarzyć. Zwłaszcza, że od Rosji piłkarsko są lepsi.



