Wszyscy czują ból po faulach. Tylko większość zachowuje się przy tym wzglednie normalnie. Niektórzy zaś tak, jakby obok nich wybuchł granat i oderwał im nogę. Jak pytasz o nas osobiście, to moja reakcja na złamania kości i inne kontuzje (np. naprawdę bolesne MTSS) nawet nie zbliżyła się do turlanki Neymara po każdym kontakcie z rywalem.Carbon pisze: A ja mam pytanie - jak Wy przez telewizor poczuliście ten ból? Nikt z Was nie ma pewnych czułych punktów na ciele, gdzie wystarczy lekkie dotknięcie, aby zabolało? Myślę, że jak gość miał dwa razy operowaną kostkę, to ma prawo odczuć ból, gdy ktoś nadepnie w akurat czuły punkt metalowym korkiem z pewną siłą.



