Jak mam nie gloryfikować skoro odnosili sukcesy na NAJWAŻNIEJSZEJ PIŁKARSKIEJ IMPREZIE? Nie będę po raz 1000 pisał że Mistrzostwa Świata to creme de la creme futbolu. A jeśli ranga rozgrywek zaczyna spadać, to tylko i wyłącznie z winy FIFY która zaczyna robić z tej imprezy cyrk objazdowy organizując sobie zimowe edycje w środku sezonu czy dając na współorganizatora Kanadę która z piłką ma tyle wspólnego co ja z szydełkowaniem.
Mnie wytykasz a sam chcesz szufladkować piłkarzy według tego czy wygrali LM?
Po trzech latach leczenia kontuzji wraca niemal prosto ze szpitala, rozgrywa ledwie kilka spotkań pod koniec sezonu. Wielu nie wierzyło że on w ogóle wróci na najwyższy poziom po tak długiej przerwie (i w sumie nie wrócił) a on prowadzi Brazylię do tytułu i zostaje królem strzelców. Ogarniasz to w ogóle? Oglądałeś w ogóle tamten Mundial? Bo sprawiasz wrażenie kogoś kto widział w życiu tylko Ronaldo z nadwagą w ostatnich sezonach w Realu albo Milanie. Przypominam że on w 1997 zdobył Złotą Piłkę, do dziś jest najmłodszym laureatem.
100 bramek...
To było Napoli a nie Milan czy Juventus. Oprócz Maradony tylko Careca i Alemao prezentowali tam wysoki poziom. Już sam fakt że Napoli nawiązało walkę z etatowymi okupantami czołowych lokat było fenomenem samym w sobie. A w ramach ciekawostki dodam że tą wielbioną przez Ciebie LM w tym czasie wygrywały takie potęgi jak Steaua Bukareszt, PSV Eindhoven czy Crvena Zvezda Belgrad. Elita europejskiej piłki nie?
Jedynie w ofensywie, choć Rivaldo był już wówczas na końcówce i częściej słyszało się o jego fochach niż dobrej grze. Ale Ronaldinho pokazał się wówczas światu. A tak grali tak również tacy "mistrzowie" jak Edmilson, Roque Junior, Kleberson czy Marcos w bramce.
Dzięki temu mam przynajmniej jakiś punkt odniesienia. W przeciwieństwie do 90% wszystkich "znawców" próbujących podejmować się oceny jego kariery na podstawie cyferek w wikipedii czy [k****] kompilacjach na YT widziałem wystarczająco dużo jego spotkań by móc coś napisać na jego temat. Większość z Was za to wie pewnie tylko tyle że ćpa, strzelił gola ręką (oszust!) i wyszedł mu jeden rajd po którym zdobył najpiękniejszą bramkę w historii MŚ. Pewnie przyfarcił, who cares. Dwa mistrzostwa z Napoli? Pfff... Ligi Mistrzów nie wygrał.
Z tym Bieberem to już dojebałeś konkretnie. W temacie Maradony najczęściej muszę prostować tych wszystkich omnibusów co mając znikomą bądź żadną wiedzę na jego temat próbują oceniać jego karierę. Taki moody wiedział tyle że Maradona nie strzelił żadnej bramki na MŚ '90. Nie wiedział bo skąd że grał z kontuzją palca a jeden Rumun załatwił mu jeszcze później kolano. Z tego samego powodu Pele nie pograł sobie za wiele na MŚ '62 i MŚ '66. Bo go wszyscy [k****] kopali a wtedy ostre wejścia wyglądały inaczej niż dziś. Żółtych i czerwonych kartek też nie było.
Tyle z mojej strony. Na więcej idiotycznych tez, porównań czy co tam jeszcze wymyślicie nie będę już odpisywał. Kopałem się z koniem i tak już zbyt długo a mam lepsze rzeczy do roboty niż tłumaczenie rzeczy dla starszej części forum oczywiste i prostowanie faktów z historii piłki bo Wam się coś wydaje ale jesteście zbyt leniwi by się zainteresować tematem. Wolicie pierdolić bzdury na forum. Moja cierpliwość też ma swoje granice. Cieszcie że macie przynajmniej na forum pasjonata historii piłki nożnej który Wam zarzuci jakąś ciekawostkę czy spróbuje wyprowadzić z błędu.



