Ja się generalnie zgadzam z Kamilem, że Kolumbia była tragiczna, mieli jedynie momenty dobrej gry i dzięki nim (i Minie) udało im się dotrwać aż do karnych. Pekerman zjebał z wystawieniem 3 defensywnych pomocników, może Anglikom było trochę trudniej przez to atakować, ale całkowicie wyłączył grę ofensywną swojej drużyny. Do tego na prawym skrzydle był Arias i Cuadrado, a Kolumbijczycy cały czas atakowali lewą stroną, gdzie był sam jak palec Mojica, który może i fajnie grał, ale samemu miał małe szanse coś zdziałać.
Southgate jest mądrym gościem. Nie kombinuje jakoś, Anglia nie udaje Hiszpanii, wypracował ciekawy styl, który bazuje na intensywnym i wysokim pressingu i stałych fragmentach. Anglia w sumie opiera się na 4 piłkarzach - Kane, Trippier, Maguire i Stones. Resztę chyba można spokojnie wymieniać, ale bez tej czwórki ciężko byłoby im coś strzelić. Trippier świetnie bije stałe fragmenty gry, a pozostała trójka robi niezły rozpierdol w polu karnym. Podoba mi się Maguire, którego nigdy nie widziałem w akcji, a na tych mistrzostwach gra dosyć dobrze (chociaż wczoraj słabo się zachował przy bramce Miny).



