Tak sobie myślę, że największym przegranym meczu Belgia - Japonia była właśnie Brazylia
Gdyby Belgowie wygrali 2:0 lub 3:1 na względnym ludzie to dalej by grał Carrasco na wahadle i KdB głęboko, prawie jako pivot, a tak Martinez przejrzał na oczy po tamtym szoku
O wzroście morale nie wspominając
I dziś Belgia wygląda jak trzeba



