Nie wiem, ale ile razy widzę tego Neymara tyle razy w nim nie widzę mentalności zwycięzcy, a już w szczególności nie widzę w nim mentalności do bycia liderem drużyny. Może rządzić we swoim świecie, ale na boisku daleko będzie pod tym względem do C. Ronaldo czy nawet Messiego.
Gdyby Japońce znały się trochę na taktyce to dzisiaj oglądalibyśmy mecz Brazylia - Japonia.



