Tak ich ośmieszyła, że to Belgia wyciągnęła ze stanu na 0-2 na 3-2 i to Belgia właśnie przeszła dalej. Jeśli ktoś się ośmieszył w tamtym spotkaniu to Japonia na spółkę z ich bramkarzem Kawashimą. Z resztą wszyscy zgodnie tutaj mówicie, że każda drużyna musi na wielkim turnieju zaliczyć przynajmniej jeden słabszy mecz, który mimo przeciwności losu trzeba wygrać. Belgia miała taki mecz z Japonią.



