Ta jakość to nie do końca. W środku grają Witsel i Fellaini. Na tym poziomie to gracze co najwyżej przeciętni. Dlatego wczoraj w końcu zostali tak bardzo zdominowani i przez ostatnie 20 minut w sumie grali tylko na czas. Te super dryblingi Hazarda niczemu więcej nie służyły. Jak pisałem w przerwie, gdyby był Casemiro, Tite dalej grałby ze słupem między formacjami i ten problem Belgów byłby dużo bardziej widoczny. Szkoda, że zmienił taktykę, bo mógł do tej roli rzucić nawet Paulinho, a tego nie zrobił. Francja mnie wciąż nie przekonuje swoją grą, ale dla mnie będą z Belgią wyraźnym faworytem.



