ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post autor: Bernabeu » 07 lip 2018, 18:29

Już kolejny raz to czytam. Pierwsza połowa meczu Anglia-Kolumbia była na remis i oba zespoły nie stworzyły sobie żadnych klarownych sytuacji. Tak samo rozpoczęła się druga połowa. Carlos Sanchez popełnił banalny błąd i sfaulował Kane'a, przez co Anglia strzeliła bramkę z karnego, ale pomimo dobrego wyniku i możliwości gry z kontry, w drugiej połowie też nie stworzyła sobie groźnych sytuacji. Pod koniec, dzięki zmianom Pekermana, Kolumbia przycisnęła - najpierw strzał Uribe, potem bramka z rożnego Miny, jeszcze wcześniej szansa Cuadrado. W dogrywce obraz spotkania się nie zmienił co dobrze odzwierciedlają statystyki, gdzie Anglia oddała całe dwa celne strzały na bramkę przez 120 minut. Co też potwierdza, że żadnej zdecydowanej przewagi Anglii nie było, bo gdy wynik się wyrównał (Kolumbia nie musiała go gonić) to nagle Anglia nie miała nic do zaoferowania w ofensywie, tak jak do pierwszej bramki. W karnych to już typowe 50-50 i równie dobrze mogła awansować Kolumbia.

A ja kolejny raz czytam o jakiejś zdecydowanej przewadze Anglii, gdy to spotkanie było wyrównane, a poza błędem Sancheza, Anglia stworzyła sobie tyle samo klarownych sytuacji co Kolumbia, czyli zero, a nawet mniej. Tylko o ile Kolumbię można tłumaczyć brakiem Jamesa, który robi tam całą grę, o tyle Anglia jest na ten moment zespołem takiego formatu - dobrzy piłkarze, bardzo dobrze ułożeni taktycznie, ale żaden topowy zespół, co spotkanie z Kolumbią pokazuje. Pisanie o jakiejś zdecydowanej przewadze Anglików w meczu z Kolumbią to już grubszy rewizjonizm, którego by nie było, gdyby Kolumbia wygrała te karne, albo gdyby mogła wystawić najmocniejszy skład.

Co nie znaczy, że Anglia nie zaskoczy, daleki byłbym od ich lekceważenia nawet w potencjalnym finale, dlaczego - patrz wyżej. Pisanie, że byli zdecydowanie lepsi od Kolumbii jest po prostu nieprawdą, ot co lepiej strzelali karne po bardzo wyrównanym, i cholernie nudnym ze względu na poziom gry obu zespołów, meczu.

Wróć do „FAZA PUCHAROWA”