Nutka nostalgii i dla mnie, była to pierwsza duża impreza piłkarska jaką oglądałem w życiu i początek mojej futbolowej pasji.Eyesmon pisze:Właśnie mi uświadomiles jaki jestem stary. 20 lat minęło od tego mundialu we Francji.....dziękiCement pisze: Brawo Chorwacja! Jako że były to wschodnioeuropejskie derby, przed meczem myślałem, że ktokolwiek awansuje będę zadowolony - ale kiedy przyszło do dogrywki, to serce było jednak za Chorwacją. 20 lat po brązowym medalu we Francji Hrvatska znów jest w półfinale, a pokolenie Modricia, Mandzukicia i Perisicia wykorzystało być może swoją ostatnią już szansę na sukces na dużej imprezie.
Karny Fernandesa był jednym z tych, gdzie już po rozbiegu widać było, że raczej nic z tego nie będzie. Konkursy rzutów karnym w tym turnieju to jakiś fenomen - nie pamiętam kiedy widziałem tyle jedenastek uderzanych nie dość że lekko, to jeszcze po ziemi albo idealnie na wysokości rąk bramkarza. Jak można tak strzelać? Ja wiem, że zmęczenie i nerwy, ale nie potrafią zebrać się w sobie na jedno uderzenie?
Zwycięstwo Chorwacji jest też lepsze dla atrakcyjności turnieju. W meczu z Anglią Rosjanie murowaliby i liczyli na kontry, co w starciu z bardziej wypoczętymi i dobrymi przy stałych fragmentach gry Anglikami raczej by nie przeszło. Chorwaci na pewno będą mieli problem pod względem fizycznym, ale jednak piłkarsko mają potencjał na ogranie Anglików, za co będę trzymał kciuki.
Na marginesie, do dzisiejszego meczu i ujęć z trybuny VIP umknęło mi, że Chorwaci mają tak fajną panią prezydent. Do tego widzę, że jest z partii konserwatywnej, ma poglądy antyimigracyjne, i uważa aborcję za negatywne zjawisko, choć nie chce jej zakazywać - na tle zachodnioeuropejskiego lewactwa nie najgorzej, choć do ideału daleko.



