Po pierwsze, Anglia też grała mecz z dogrywką z Kolumbią. Po drugie, Chorwacja z Islandią grała w pół rezerwowym składzie, i o ile Anglia też odpuściła mecz z Belgią, to przecież cała obrona, Mandżukić, Rebić czy Rakitic dostali wolne, a Modric został zmieniony. Ta różnica nie jest tak duża jak się o tym pisze.
Co nie znaczy, że Anglia nie wygra dzięki przygotowaniu fizycznemu, ale ta przewaga raczej nie będzie wynikać z faktu, że Chorwacja zagrała 30 minut więcej - a z tego, że są po prostu lepszą fizycznie drużyną.
Spodziewam się meczu a'la Kolumbia-Anglia - dużo zabijania gry z obu stron i konkurs pt. ''kto klepnie farfocla''.



