O dziwo nie, Angole sami się z tego śmieją. Po cichu może wierzą, bo trudno być w półfinale i nie liczyć na mistrzostwo świata ale oni po prostu już świętują pierwszy dobry występ brytyjskiej kadry na dorosłym turnieju mistrzowskim od 1996 roku i EURO w Anglii. Ogromnej ilości kibiców nie było wtedy nawet na świecie.
Nikt nie typował Anglików w strefie medalowej, nawet oni sami się tam nie widzieli. Jak wrócą z 4. miejscem to i tak będzie to ich najlepszy turniej od blisko 30 lat, który będzie postrzegany w Anglii jako sukces Southgate'a i tej drużyny. Oni już po prostu świętują, bo mimo już bardzo dobrych, historycznych wyników Belgii i Chorwacji (niezależnie od tego jak skończą), to największym wygranym tych mistrzostw są IMO w tej chwili właśnie Angole. O ile Belgia ma monstrualną pakę na papierze a Chorwaci najlepsze pokolenie w swojej historii obok tego z 1998r, które się już zawija, tak Anglicy pojechali do Rosji z kadrą, z której większość nawet tu na forum robiła podśmiechujki przed turniejem. W Anglii po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nikt nie napompował balonika ani nie liczył na to, że wejdą do strefy medalowej a tu proszę, urodziła się szansa na ich drugi najlepszy Mundial w historii jak nie przegrają obu spotkań.



