Jeżeli Chorwacja nie wygra tego turnieju, a Mbappe nie pokaże jakichś cudów w finale - to MVP Hazard, drugi Modric a trzeci chyba Mbappe albo od biedy Kane. Jeżeli Chorwacja wygra, a Modric zagra dobrze - to MVP Modric, bo jednak nie da się na bok odłożyć historycznych wyczynów zespołowych od takiej nagrody. Jeżeli Mbappe zanotuje jakiś mocny występ (w stylu dwie bramki w finale), to MVP Mbappe, a potem Modric i Hazard. Mbappe jednak zagrał genialny mecz z Argentyną i stworzył dwie sytuacje stuprocentowe z Belgią, więc nie wyłączam go z tej rozmowy, dwa kapitalne występy w fazie pucharowej, miał pecha, że strzelał Giroud i boczny obrońca Pavard z Belgią, bo to powinny być bramkowe asysty. No i zwycięski gol w ciężkim meczu z Peru. On faktycznie robi taką różnicę, a przecież o ile Chorwacja jest podporządkowana Modriciowi, a Belgia - De Bruyne i Hazardowi, tak we Francji jest banda kozaków, więc wyróżniać się jest siłą rzeczy ciężej, co dobrze pokazuje Pogba, który notuje zdecydowanie najlepszy turniej reprezentacyjny w karierze, a niewiele się o nim mówi relatywnie.
Tak to mniej więcej widzę. Nie wiem nawet kiedy te nagrody są przyznawane, ale to i tak o osobiste preferencje dyskusja, więc to nie jest tak istotne. Moody ma rację z tym, że Hazard autentycznie zanotował turniej życia - nie spodziewałem się, że on może na takim poziomie robić tak dużą różnicę, i o ile do tej pory nie byłem zwolennikiem jego transferu do Realu, tak teraz uważam, że w Hiszpanii, mając taką drugą linię, mógłby rozegrać kilka sezonów na podobnym poziomie. Asysty, bramki, dryblingi, branie gry na siebie, kreowanie w ataku pozycyjnym, w kontrze, powtarzalność, fakt, że wyglądał trochę jak Messi z tymi atakami z głębi boiska czy łatwością dryblingów - występ bez zarzutu, gdyby taki turniej zaliczyli Neymar czy właśnie Messi, wywalczyli medal MŚ w świetnym stylu - to uważane to byłoby może nawet za argument na rzecz Złotej Piłki dla jednego lub drugiego. No może nie Neymar, bo tam brąz byłby jednak porażką, ale gdyby Messi ciągnął w ten sposób do medalu Argentynę, to nawet krytycy byliby pełni uznania. Kupił mnie Belg bez dwóch zdań, bo nawet na tle De Bruyne i Lukaku czy Kompanego wyglądał jak prawdziwy lider tego zespołu. I żeby była jasność, ta opinia to przyczyna mojego pozytywnego stosunku do plotek o Edenie w Realu, a nie skutek.
Kane jednak mocno rozczarował w fazie pucharowej, on miał realne okazje, żeby zaprowadzić Anglię do finału. Innych kandydatów nie widzę. Pogba i Griezmann jednak wyróżniają się mniej niż Mbappe, a z ćwierćfinalistów ciężko kogokolwiek wskazać wzorem Jamesa cztery lata temu. Może Varane? Ostoja defensywy potencjalnego mistrza świata, ale to też nie na MVP, co najwyżej jeden z trzech. Może finał wykreuje jakąś gwiazdę, ale tu trzeba byłoby naprawdę wielkiego występu.



