Nie można mówić że to słaby czy przypadkowy mistrz. Może trochę zbyt wiele kunktatorstwa ale romantyzm umiera po wyjściu z grupy. Choć finał i tam przerósł wyobrażenia. 6 goli. Piękny mecz. Emocje. Gloria victis.
I na ta chwile Amen
Za to "Już za 4 lata...."



