Świetna opinia.masacra pisze:Z wiekszosci z nich sa tacy sami Francuzi jak ze mnie Anglik. Bez obrazy dla nich ale to, ze ich rodzice przyjechali pokolenie wczesniej do Francji nie czyni ich jeszcze rodowitymi Francuzami w scisłym sensie tych slów.
Wystarczy powiedziec, ze kilkadzisiat lat wczesniej (no dobra ze 100 lat wczesniej), gdy nad Sekwaną jeszcze obowiązywała słynna zasada mówiąca, ze na bycie Francuzem trzeba sobie zasłuzyc, ani oni ani tym bardziej ich rodzice nie mieliby praw roscic sobie bycia Francuzami. To, ze powodowana wyrzutami sumienia po czasach kolonializmu (kompletnie niesłusznymi ale to osobna kwestia) Francja sie mocno skundliła to nie znaczy, ze rodowitym Francuzem mam nazywac kolesia, którego rodzice przyjechali nad Sekwane z Dakaru czy innego Bamako, narobili gromadke dzieci, bo wiadomo, socjal i roszcza sobie pretensje do nazwyania ich obywatelami Francji. Obywatelami moga sobie byc, Francuzi z nich tacy jak z myszy kon




