Tak myślałem, że chodzi o słowiankofilość, bo jednak geograficznie jest to dla mnie nie do przyjęciaCement pisze: Akurat Europa Wschodnia to określenie dość umowne, Bałkany są często do niej zaliczane - https://pl.wikiquote.org/wiki/Europa_Ws ... projection).png. Chodzi mi jednak przede wszystkim o narody słowiańskie - w trakcie Euro i Mundialu zawsze trzymam kciuki za wszystkie słowiańskie ekipy.
Swoją drogą to nigdy nie zrozumiem tego umiłowania do szeroko pojętego panslawizmu. Z Ukraińcami czy Białorusinami mamy mocne historyczne konotacje, ale z takimi Chorwatami nie łączy nas w zasadzie nic. Nie wspominając, że jest to idea mocno wyprana przez rosyjską propagandę i budzi we mnie wewnętrzny sprzeciw, no ale przydomku "Judasze Słowiańszczyzny" nie dostaje się bez powodu
Mimo wszystko oddzieliłbym kraje z tradycjami kolonialnymi, takie jak Francja czy Anglia, od kompletnie nie mających z tym nic wspólnego Szwajcarii czy Szwecji. O ile czarni Francuzi mi nie przeszkadzają, bo to całkiem niedawno faktycznie była Francja, tak jednak te wszystkie Rodrigezy czy Szakire już dla mnie sztuczne są. Ale i tak uważam, że każdy jest tym, kim się czuje i jak jakiś murzyn się szczerze czuje Polakiem to nie mam nic przeciwko. Kolor skóry nie znaczy nic, wolę czarnego Klemenza niż białego Polańskiego.


