Co do meczu, to bardzo żal mi Chorwatów. Przez całe mistrzostwa niespecjalnie mi się podobali, tymczasem dzisiaj naprawdę pokazali, że potrafią walczyć do upadłego. Oczami wyobraźni widzę Polaków przy stanie 4:1 - niemrawi, ze zwieszonymi łbami, bez pomysłu + Lewy wznoszący oczy do nieba i strojący sfochowane miny. I mam wrażenie, że my częściej przegrywamy właśnie brakiem charakteru niż umiejętnościami.


