Po tytule myślałem, że to heheszki w stylu "Aime Jacquet po zdobyciu MŚ odszedł ze stanowiska i Francja wygrała później Euro, więc on też powinien (śmiech)". Ben Arfa mówi jednak poważnie. Albo go boli, że nie gra w reprezentacji albo po prostu przesadza. Francuzi i tak grali ofensywą piłkę jak na
triumfatora imprezy tego typu. Może jedynie z Belgami zagrali aż przesadnie pragmatycznie, ale kto mieczem wojuje ten sam od miecza ginie



