Parada Równości

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Parada Równości

Post autor: Cement » 23 lip 2018, 6:40

Chlopaczek pisze: Od zawsze twierdzilem ze homoseksualizm nie jest zaburzeniem psychicznym i jest naturalny (wystepuje w srodowisku naturalnym). Nigdy nie argumentowalem ze jest normalny poniewaz wystepuje w naturze. Normalnosc to jak pisalem wczesniej konstrukcja typowo ludzka podlegajaca modyfikacji zaleznie miedzy innymi od tego kto jest przy wladzy i klimatu politycznego oraz spolecznego. Wiec to co dla Ciebie jest normalne dla mnie moze normalne nie byc. Kwestia tego jak postrzegamy swiat.
Jest to typowy dla progresywistów błąd epistemologiczny polegający na odrzuceniu istnienia prawdy absolutnej. To, czy coś jest normalne czy nie jest kwestią obiektywnej prawdy, a nie mojej czy Twojej opinii. W sferze seksualności prawda ta zawiera się w prawie naturalnym - homoseksualizm, pedofilia, zoofilia, kazirodztwo etc. są jego pogwałceniem i aberracją.
Chlopaczek pisze: Obalilem po prostu bzdure o tym ze homoseksualizm da sie wyleczyc. Nie ma udokumentowanych przypadkow ktore opieralyby sie krytycznej naukowej analizie.
Wkleilem przy okazji odnosnik gdzie bylo omowione w jaki sposob juz sie do leczenia z homoseksualizmu zabierano. Haniebne praktyki.
Nigdzie nie twierdziłem, że mamy obecnie skuteczną metodę leczenia homoseksualizmu, nie znaczy to jednak że jest to niemożliwe, ani że homoseksualizm nie jest zaburzeniem (istnieje wiele schorzeń których nie potrafimy skutecznie leczyć - nie znaczy to, że nie są schorzeniami, taki wniosek byłby absurdalny), Twój argument o niepowodzeniach terapii konwersyjnych niczego więc nie dowodzi w tej dyskusji. Są natomiast udokumentowane przypadki kiedy osoby homoseksualne zmieniły swoją orientację na normalną co udowadnia, że jest to możliwe. Oczywiście lewactwo i środowiska LGBT aktywnie starają się zdyskredytować wiarygodność tego typu przypadków, bo nie pasuje to do ich narracji - ich dogmatem jest, że homoseksualiści rodzą się z tą skłonnością i że nie można jej zmienić.
Chlopaczek pisze: Tak przez ostatnie dni powtorzyles juz to przynajmniej piec razy ale przez to nie stalo sie to ani odrobine bardziej prawdziwe.
Masz rację, nie stało się ani trochę bardziej prawdziwe, bo było w zupełności prawdziwe od początku. Skreślenie homoseksualizmu z listy zaburzeń psychicznych zostało dokonane na podstawie głosów mniejszości psychiatrów (z ok. 25 tysięcy "za" zagłosowało ponad 5 tysięcy, ponad 3 tysiące przeciw, reszta odmówiła oddania głosu). W trakcie zjazdu APA w Waszyngtonie w 1971 r. dochodziło do zastraszania psychiatrów nie podzielających poglądu promowanego przez gejowskie lobby, jedną z ekspozycji prezentujących taki pogląd trzeba było ostatecznie usunąć wobec gróźb użycia przemocy wobec jej organizatorów przez gejowskich aktywistów. Kolejne zjazdy poprzedzające głosowanie z 1973 r. były regularnie zakłócane przez aktywistów lobby homoseksualnego, a presja na środowisko psychiatryczne była ogromna. Jeszcze w 1977 r., a więc już po wykreśleniu homoseksualizmu z listy schorzeń anonimowa ankieta wśród członków APA wykazała, że prawie 70% nadal uważało homoseksualizm za zaburzenie. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że decyzja z 1973 r. była motywowana politycznie, a sposób jej podjęcia nie miał nic wspólnego ze standardami naukowymi.
Chlopaczek pisze: https://www.psychiatry.org/news-room/ap ... by-science

Niestety Amerykanskie Towarzystwo Psychiatryczne wciaz jest zdominowane przez potezne lobby LGBT
https://www.apa.org/topics/lgbt/orientation.pdf - polecam odpowiedzi w zielonej ramce. Obrzydliwe co tam nawypisywali.

https://web.archive.org/web/20071028112 ... ko_PTS.pdf
Jeśli uważasz, że środowisko akademickie nie ma mocnego biasu w lewą stronę i jest ideologicznie neutralna, to jesteś ogromnie naiwny. Oczywiście, że takie jest oficjalne stanowisko zdominowanej przez lewicę politpoprawnej akademii i jakiekolwiek badania nie przyjmujące tego dogmatu w swojej metodologii byłyby w najlepszym razie atakowane a priori, a zapewne nie otrzymałyby finansowania (podobna sytuacja występuje w przypadku kreacjonistów, wyrzucanych poza nawias społeczności akademickich a priori, bez możliwości zaprezentowania swoich argumentów, z powodu poddawania w wątpliwość dogmatu ewolucji).

Argumenty naukowe na poparcie twierdzenia o tym, że homoseksualizm nie jest zaburzeniem wykazują często katastrofalne błędy już na poziomie logiki
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4771012/

U homoseksualistów częściej występują zaburzenia psychiczne
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11146762

Homoseksualiści statystycznie częściej popełniają samobójstwa. Oczywiście lewicowa propaganda zrzuca to na wrednych konserwatystów wykluczających społecznie homoseksualistów. W przypadku każdej innej grupy o specyficznym stylu życia gdzie występuje wysoki wskaźnik samobójstw, kierunek badań poszedłby w kierunku sprawdzenia, czy nie ma czegoś w specyficznym zachowaniu tej grupy i w tym stylu życia co powoduje taki stan rzeczy. Ale dla progresywistów taka hipoteza nie może nawet być rozważana, bo to niepoprawne politycznie. Zrzucają więc wszystko na "homofobię", i to w sytuacji, gdzie na zachodzie środowiska LGBT są wspierane propagandą medialną a jakakolwiek ich krytyka jest niedopuszczana w mainstreamowej narracji, a w większości zachodnich krajów poparcie dla "małżeństw" homoseksualnych wynosi 70-85%. Ba, już we wspomnianej ankiecie członków APA z 1977 r. zdecydowana większość stwierdziła, że problemy homoseksualistów mają większy związek z ich zaburzeniami aniżeli stygmatyzacją społeczną.

Z badań na ten temat wiemy też, że w krajach, gdzie lewacka propaganda jeszcze nie zawładnęła do końca mainstreamem i nie narzuciła swojej narracji (m.in. Włochy, Węgry, Polska, Łotwa), duża część lekarzy wciąż uważa homoseksualizm za zaburzenie, tak więc ponad 40 lat po decyzji APA nadal nie ma w tym zakresie konsensusu, mimo ogromnych wysiłków lewackiej propagandy.
Chlopaczek pisze:To sa tylko fragmenty z Twojej ostatniej wypowiedzi. Wlasnie taka narracje probujesz narzucic a ja powtarzam ze nie mam na to ochoty.
Jeśli wyrywasz moje wypowiedzi z kontekstu i cytujesz tylko pierwszą część zdania, usuwając jego dalszą część i argumentację (popularnie takie działanie nazywa się manipulacją, ale w dyskusji z progresywistami mnie to nie dziwi), to trudno się dziwić, że tak trudno przychodzi Ci sformułowanie sensownej wypowiedzi odpowiadającej na to, co piszę.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”