to Gundogan dał koszulkę Erdoganowi z napisem "Mój prezydent", Oezil sobie cyknął z nim foto. Dla mnie zachowanie Oezila nie jest jakieś złe, pytanie też jakie były okoliczności zrobienia fotki?MazurXIII pisze: Doskonale wiesz, że zastosowałem skrót myślowy, no ale proszę. Oezil ostentacyjnie nie śpiewał hymnu IV Rzeszy, co już jest deklaracją samą w sobie, fotografuje się z głową innego państwa (z którym Niemcom wybitnie nie po drodze) i mówi, że to jego prezydent (przynajmniej tak dedykuje koszulkę), a teraz ma pretensje, że tubylcy nie traktują go jak swojego i stara się całej tej sytuacji przykleić etykietki rasizmu i - tfu - islamofobii (fobia to nie brak akceptacji tylko strach, używanie określeń homofobia, islamofobia w kontekście, w jakim używają go lewaki jest w sumie błędem logicznym, jak większość ich genialnych teorii)? Himalaje hipokryzji.



