Żadna reguła. Ja mam matkę maniaczkę czata i ojca, który zapisał się do kilkunastu newsletterów [czy jak to zwą] i się codziennie rajcuje, że ma 100 nowych mailiKotek pisze:Święte słowa - przynajmniej nie ma z kim się dzielić komputerem
Odnośnie tematu - mam starszego brata. Kiedyś pisałam na jego temat w jednej z moich głupawych opowiastek. Cytuję:
'R. to osiedlowy maczo. Czasem mam wrażenie, że w całym swoim życiu zaliczył wszystkie sensowne panny w okolicy. Bynajmniej wszystkie miękną na jego widok. Zupełnie tego nie rozumiem, mnie tam on wcale nie pociąga. "Mówiłabyś inaczej, gdybyś nie była jego siostrą" - ciągle mi to powtarzają. Nie sądzę. Ja nie mam wypaczonego gustu. Nie pociągają mnie szczerzący zęby kolesie z żelem (lub co gorsza woskiem) we włosach, podkradający młodszym siostrom balsam do ciała o zapachu soczystego melona. '
Cała prawda o tym denerwującym typie, który ma charakter anty-piłkarski, chociaż swego czasu trenował w miejscowym Rakowie


