Znowu spotkanie rewanżowe potrwało dłużej i znowu Burnley awansowało! Po 90 minutach drugi raz z rzędu 0:0, więc przyszedł czas na dogrywkę. A tam już w 97. Jack Cork oddał przed polem karnym strzał. Nie tylko ładny, mocny, ale również skuteczny! Poza tym faktem, autor wspomniał o niezłych okazjach Ashleya Barnesa i Phila Bardsleya niewiele wcześniej, przytoczył statystyki dotyczące historii występów The Clarets w pucharach, to że trzecie z rzędu (wliczając niedzielny mecz ligowy przeciwko Southampton) czyste konto zaliczył Joe Hart, że na meczu nie było kibiców gości (turecki klub nie zorganizował sprzedaży biletów do Anglii). Za tydzień rywalizacja z Olympiakosem, który pewnie wygrał rywalizację z Luzerną 7:1, pierwsze spotkanie odbędzie się w Pireusie. To już będzie większe wyzwanie, bo trochę goli może w dwumeczu paść.
http://www.bbc.com/sport/football/45168370



