Ostatnim razem (krytyka pod adresem Rijkaarda) chłosta Cię ominęła, ale tym razem Ci się nie upieczeadekk pisze:Pewno mnie tu zaraz Niggaz i inni każą wychłostać
Rafael Van Der Vaart w Barcelonie?
Taki zawodnik nie jest nam potrzebny. Przypuszczalnie musiałby konkurować o miejsce w składzie z Eto'o, Ronaldinho i Messim czy nawet jeszcze Giulym. To nie jest zawodnik do siedzenia na ławce. On tego nie lubi. Jest zbyt ambitny. Właśnie odnośnie jeszcze jego charakteru to zbyt wielką gwiazdę czasami z siebie robi. W Barcy nie potrzebujemy więcej gwiazd (prawdziwych czy tylko z nazwy - to bez znaczenia). Takie gadki o zmarnowaniu się w Realu czy Chelsea nie są już trendy
Edit:
W krótkiej aczkolwiek rzeczowej rozmowie z adekkiem doszliśmy do kilku wspólnych wniosków. Przede wszystkim Chelsea to nie jest dobre miejsce dla VDV. Pewne jest, że Holender prędzej czy później opuści HSV na rzecz jakiegoś silnego klubu europejskiego. Jeżeli mówimy a transferach to zawsze trzeba się liczyć z Chelsea. Tam jednak Rafael mógłby sobie nie poradzić. Jego charakter zapewne kolidował by z charakterem Mourinho co już na starcie dyskwalifikuje ten transfer. Z drugiej strony jednak Rafael zapewne wyniesie z Niemiec pewne doświadczenie i być może nabierze trochę pokory. Nie zmienia to jednak faktu, iż w Chelsea byłby kolejnym trybem w machinie Mourinho. Trybem absolutnie podporządkowanym. W takim razie jeśli nie Chelsea, nie Real, nie Barca to kto? Adekk i ja jesteśmy zgodni. Manchester United to mogłoby być miejsce dla niego. W ekipie Czerwonych Diabłów już niebawem absolutnie dominować będzie właśnie młodzież, która już w tej chwili zaczyna odgrywać coraz ważniejszą rolę. Niebawem przestaniemy oglądać Keane'a a Giggs i Scholes też już długo nie pograją. Rafael Van Der Vaart znalazłby sobie tam miejsce. Chciałbym go tam widzieć.


