Zeszłoroczny smog nie służył biegaczom, koszmarnie się oddychało ... ja nawet często rezygnowałam z wietrzenia pokoju przed snem, mimo że wietrze codziennie na ogól. Ja akurat mam blisko las więc biegam tam i co najwyżej tą ścieżkę odśnieżają biegacze - bieganiemMK92 pisze: Mnie zimą też się fajnie biega, ale bardziej gdzieś na obrzeżach. W mieście chodniki są często oblodzone, a powietrze jest nasycone dymem z kominów, przez co ciężko się oddycha. Pamiętam, że bardzo przyjemnie biegało mi się zimą przed 6:00 rano, kiedy w nocy napadało sporo śniegu, a nikt jeszcze nie zdążył go zgarnąć z chodników
Przecież w tym tygodniu nie ma już upałów powyżej 30 stopni. Po za tym rano jest trochę chłodniej. Wolę biegać wieczorem ale teraz pracuje popołudniu więc mam ranki wolne. A w te upały i o 21 było nie do wytrzymania



