Ofiary gwaltow/molestowań przez pedofilów ciężko namówić na zeznania, bo wolą żyć z poczuciem wstydu niż publicznie mówić o tym co się stało.
Wiele osób sobie nie radzi, idąc w alkohol, narkotyki, samobójstwa lub żyją skrzywieni do końca życia.
Tym razem kobietka poszła z falą, która ogarnęła Stany i co w tym złego? Gdyby nie ta akcja to by może nigdy ten gwałt nie ujrzał światła dziennego i wtedy by była dobrą ofiarą? Bo wzięła na klatę i siedziała cicho? Teraz jest złą ofiarą, bo po latach postanowiła to z siebie wyrzucić i jeszcze miała czelność wziąć kasę.
Ciekawe ile z tej kasy poszło na psychologów i antydepresanty....
Z setek dziewcząt, które by chętnie wskoczyły mu na kutasa w ową noc wybrał akurat taką która nie chciała i postanowił gwałtem zniszczyć jej życie.
Jeszcze napiszcie, że nie zniszczył, bo przecież dobrze wygląda kobitka a gwałty w jej życiu są jak katar, czasami się załapie a czasami nie.
Jakbym słyszał tłumaczenie pewnego księdza, że to wina małych dziewczynek, że kuszą duchownych.
Włoskie media też są dobre, jak Ronaldo okupował pierwsze strony gazet, przez dluuugi czas, tak teraz cisza



