kumam.seba82 pisze: Ona wzięła jakiegoś ciecia prawnika od wypadków drogowych, który dogadał się z prawnikami Ronaldo co do kwoty w zamian za kompletną ciszę.
Wszystko jest w tweetach, wystarczy poczytać.
Teraz to już się toczy bez jej kontroli, bo sprawę otworzyła Policja. Zrobiliby to już w 2009 roku, ale nie chciała podać danych personalnych Ronaldo.
To można trochę odwrócić sytuację i zapytać, czemu prawnicy CR zaproponowali ugodę? Skoro zaproponowali, to znaczy, że coś było na rzeczy.Bienias pisze:Przecież dobrowolnie poszła do jego apartamentu, dobrowolnie się rozebrała, a w klubie dotykała.moody90 pisze:
a z tych zeznan, ktore wyciekly wynika, ze ronaldo musial ja bardzo namawiac, zeby w ogole go dotknela albo pocalowala, na co ona nie chciala sie zgodzic, wiec trudno powiedziec czy byla prostytutka, czy raczej, jak brzmi oficjalna wersje, ambasadorka klubu, ktora miala sciagac klientow do baru



